Asystent Google | Google Home | Home Assistant - o co w tym wszystkich chodzi?

Asystent Google | Google Home | Home Assistant - o co w tym wszystkich chodzi?

Gdy zaczynałem swoją przygodę byłem pewny, że wszystkie trzy powyższe nazwy to określenie na jedno i to samo. Dopiero po czasie zorientowałem się, że Home Assistant nie jest nawet powiązany z Google i jest czymś zdecydowanie więcej niż przypuszczałem!

Dopiero zaczynasz swoją przygodę ze Smart Home? Zacznij od tego artykułu: Smart Home - co może być smart? Przegląd możliwości. 

Trochę teorii

Aby zrozumieć podstawową różnicę musisz mieć świadomość, że Twój telefon, tablet, smart głośnik z asystentem czy komputer jest tylko i wyłącznie terminalem dostępu do chmury Google. A to znaczy, że bez internetu nie jesteś w stanie nic zrobić. Tak działają wszystkie usług smart: Tuya (Smart Life), Sonoff (eWeLink), Xiaomi itd. Czyli nie ma internetu, nie ma smart home - no to nie jest zbyt smart...

Wszystko w porządku, jeżeli używamy tego do zapalania światła, odkurzania, muzyki, kina. Jednak jeżeli mówimy o bezpieczeństwie (alarm, otwarcie bramy, drzwi, żaluzji) i ogrzewaniu/wentylacji to taka sytuacja nie może mieć miejsca! Smart musi być zawsze a nie tylko zależny od internetu - i tutaj wchodzi Home Assistant. 

Google Asystent

Najprościej jest to asystent głosowy działający w chmurze (bez internetu nie działa) - to znaczy, my mówimy mu co ma zrobić a on to wykonuje: Przypomnij mi jak będę w domu o praniu czy też Dodaj do kalendarza o 19:00 zrobić zakupy jak i obiad z rodzinami w weekend. Nie ma problemu! Opowie nam też o pogodzie, ruchu do pracy i wielu innych rzeczach - cały czas się rozwija!

roznice_1 roznice_2 roznice_3

Obecnie ma więcej możliwości, jak zamawiania jedzenie i wielu więcej za naszymi granicami, jeszcze niedostępnych u nas. Jednak jego podstawą jest asystowanie Ci podczas normalnego dnia. Przez asystenta możemy głosowo porozumiewać się z innymi usługami. 

Google Home

Jest to usługa Google (w chmurze)  łącząca inne chmury bardzo wielu producentów sprzętu Smart Home jak np. Tuya (Smart Life), Sonoff (eWeLink), Xiaomi itd. Dla przykładu, mówimy do telefonu: włącz światło w kuchni (do głośnika, który działa po angielsku: turn on light in kitchen. Powiedzmy, że światło mamy obsługiwane przez Sonoff Touch.

roznice_4

Nasz telefon/głośnik komunikuje się przez router (internet) z chmurą Google -> a przez nią chmurę Sonoff. I wtedy dzieją się dwie rzeczy: chmura Sonoff wysyła do urządzenia przez nasz router (internet) polecenie włączenia oraz do chmury Google leci informacja o poprawnym wykonaniu polecenia. Chmura Google to odbiera i wysyła informację na głośnik o prawidłowym wykonaniu polecenia.

To samo dzieje się w przypadku gdy klikniemy w telefonie w aplikacji Google Home w przycisk. Tylko zamiast sygnał potwierdzenia lecieć dodatkowo na głośnik to informacja leci na nasz telefon. Czy też poprawniej mówiąc nasz telefon łączy się z chmurą Google i otrzymuje informację o wykonaniu polecenia.

roznice_6

Jak widzicie dużo tutaj chmur i w zależności od jakości połączenia będzie to w oka mgnieniu lub... za chwil parę. Zazwyczaj w ogóle nie odczujemy opóźnienia.

Home Assistant

Mimo mylącej nazwy łączącej Google Home z Google Asystentem nie ma to nic wspólnego z Google. 

roznice_5

Home Assistant to zaawansowana automatyka domowa, dająca ogromne możliwości jak łączeniem wszystkiego pomiędzy różnymi producentami (Tuya (Smart Life), Sonoff (eWeLink), Xiaomi itd) jak i dostosowania każdego elementu dokładnie do naszych oczekiwań. 

Brzmi tak samo jak Google Home prawda? Jednak jest zupełnie czymś innym. Aby można było użyć Home Assistant potrzebujemy go gdzieś lokalnie (wewnątrz sieci) zainstalować. Najbardziej dostępną metodą jest instalacja na Raspberry Pi (wersji 3 lub 4). Czyli potrzebujemy taką chmurę bez chmury w naszej sieci lokalnej - dzięki temu nie ważne czy internet będzie działać, nasz smart home dalej będzie smart! A dodatkowo komunikuje się bez problemu z Google Home (oraz oczywiście Asystentem Google).

roznice_7

Dla przykładu: idziemy spać (powiedzmy, że czujniki ruchu nie wykrywają nikogo w dziennym, dłużej niż pół godziny a w sypialni był ruch). Nasz system (Home Assistant) wyłącza wszystkie światła w mieszkaniu, ogrzewanie w pokojach nieużywanych a w sypialni dba o utrzymanie jej na 19 stopniach. Włącza w przypadku potrzeby oczyszczacz oraz informuje nas jeżeli nie zamknęliśmy na zamek drzwi wejściowych. Jest to dość prosty scenariusz, więc rozbudujmy go o wyjście do toalety w nocy. Czujnik ruchu wychwytuje ruch w sypialni, zaświeca delikatne światła pod łóżkiem, wychwytuje ruch na korytarzu, zaświeca lampkę przy podłodze taką delikatną. A na końcu wchodzimy do łazienki a tam delikatnie świetlne naprowadzanie nas na cel. Gdyby był dzień (odpowiednio jasno) światła były by jaśniejsze ale jest noc, więc aby nas nie razić wszystko zapala się przytłumione).

I teraz najciekawsze, powyższy scenariusz (z pominięciem zakupu serwera pod Home Assistant - ok. 250 zł) kosztuje nas następująco: czujniki ruchu 40 zł sztuka, ogrzewanie od 80 zł głowica/kaloryfer, czujniki otwarcia 30 zł sztuka. Przełączniki obsługujące światłą od 30 zł sztuka. Nagle się okazuje, że Smart Home nie musi być wcale drogi a ceny zaczynać się od 10 000 zł, możemy spokojnie zrobić to za mniej niż 1/10 tej kwoty!  

Aby jeszcze bardziej namieszać to Home Assistant możecie bez problemu połączyć z Google Home i Asystentem aby głosowo zarządzać domem. Jedno nie wyklucza drugiego. 

No to czas na zakupy: Smart Home - pierwsze zakupy - od tego zacznij 

Zainteresował Cię temat Home Assistant? To przeczytaj: Home Assistant - instalacja oraz sprzęt - od tego zacznij. 

 

 

 


Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do naszej grupy na FB - będzie nam też miło jak polubisz nasz Fanpage!