Smart podróże w czasach COVID: Katowice -> Zakintos

Smart podróże w czasach COVID: Katowice -> Zakintos

W tym roku mieliśmy wiele planów podróżniczych, w końcu mieliśmy polecieć do Lizbony i spełnić nasze marzenia (moje oceanarium), Kasi powrót po latach gdzie spędziła Erasmusa....

A potem wydarzył się COVID i odwoływali nam loty - tak nie jeden raz a trzy... Mimo przekładania terminu na coraz później. I tak po 3 latach powróciliśmy na piękne Zakintos. Jak wygląda podróżowanie samolotem w tych czasach? Troszkę śmiesznie ale też kuriozalnie w niektórych momentach. Podam też jedno smart rozwiązanie, które pozwoliło mi w ogóle polecieć nie dusząc się w masce... 

Przygotowanie

Na minimum 24h przed odlotem do Grecji należy wypełnić formularz online COVID - gdzie podajemy wszystkie dane (mimo, że na formularzu pisze, że może być jeden na rodzinę, to dla każdego wypełniały osobno). 

Mieliśmy lot o 3:00, wyjazd na lotnisko 0:30 - więc kod QR przyszedł chwilę przed naszym wyjazdem - ok. 22:00- koniecznie sprawdź folder SPAM!

Parking

Tutaj bez zmian, samochód zostawiliśmy na jednym z miliona prywatnych parkingów na Pyrzowicach. Żadnych różnic - poszliśmy pieszo, bo był ulicę obok lotniska a 10 zł to zawsze 2€ w kieszeni na magnesik ;)

Lotnisko Katowice

Nie wejdziesz na lotnisko bez umowy z biurem/zakupionym biletem. Jednak mówiąc, że masz problemy z oddychaniem wejdziesz bez maseczki (zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem). Wchodzimy na terminal (stojąc w małej kolejce przed wejściem) i po sprawdzeniu umowy, wychodzimy - jest przebudowa i nasz lot obsługuje terminal T.

Przy wejściu ponownie kolejka (wszystko idzie bardzo sprawnie i nie trzeba być wcześniej niż robiliście to dotychczas. Przed wejściem przykładamy rękę do termometru wbudowanego w bramce wykrywającej nie wiem co więcej. Pokazuje ok. 35,5oC, byliśmy lekko zdenerwowani więc pewnie mieliśmy wyższą temperaturę niż normalną. 

Jeżeli dziecko nie dosięga, płacze i nie daje sobie sprawdzić nadgarstka to Pani sprawdzająca umowy ma termometr zbliżeniowy.

Taka ciekawostka będąc półtorej godziny przed odlotem, prawdopodobnie byliśmy już ostatnimi odprawionymi z naszego lotu... zawsze ostatni, też wsiadamy do samolotu. Oczywiście podczas nadania bagażu musimy okazać kod QR i wtedy dostajemy bilety aby przejść do check in.

Przechodząc przed bramkę bezpieczeństwa, ponownie jestem proszony o założenie maski, mówię - nie mogę ze względów zdrowotnych, zostałem przepuszczony bez problemu nikt mi już nie zwrócił uwagi.

Wchodzimy na tymczasową strefę i udaję się po wodę (potem dowiecie się dlaczego). Czekamy - przechodzimy przez bramki do autobusu i tu ponownie proszą o maskę, regułka - pan mówi, że bez zaświadczenia nie ma takiej opcji. Nie ma do tego prawa ale nie kłócę się i zakładam specjalną przyłbicę, która uratowała mi cały wyjazd! 

lot powrotny_1

Mini przyłbica

Przyłbica zakrywająca tylko nos i usta, dla osób noszących okulary - dostępna na allegro i w różnych sklepach. Ja skorzystałem z Vitberg (czas oczekiwania 2 tygodnie) i tym chciałem się z Wami podzielić właśnie głównie - nie musimy się dusić, da się w tym oddychać! Ja mam rozmiar M, bo L miała już za dużą tą pleksi z przodu. 

Vitberg Mini Sheld_1\

To nie jest żadna reklama, jeszcze miesiąc temu (co widać w Google historii) kosztowały 10 zł mniej, obecnie podnoszą cały czas ceny a popyt cały czas rośnie, więc ceny będą szły dalej w górę. Przez obostrzenia też produkcja jest utrudniona, więc koszta rosną... 

Uwaga w dalszej części będę pisać maski, jest to tożsame z tą mini przyłbicą, chyba, że wyraźnie zaznaczę to w tekście. 

Lol Ryanair

Kapitan jest prawem na statku powietrznym - więc tutaj nie ma opcji, że maseczki nie możemy mieć - dlatego... kupiłem wodę i miałem jedzenie oraz przyłbicę, która pozwoliła mi normalnie oddychać.

W trakcie jedzenia oraz picia możemy mieć odkrytą twarz, więc ja cały czas jadłem i piłem. Zwłaszcza w momentach kiedy przechodziła obsługa, jak już nie mogłem więcej jeść i pić - to zakładałem przyłbicę i jakoś dało się lot przeżyć. 

Pomijam fakt, że wszyscy oddychamy tym samym powietrzem w samolocie i nie ma szans... a zresztą co będę pisać, wiecie o co chodzi ;) 

Teraz uwaga: lecieliśmy Ryanair Sun (teraz BUZZ). Z tego co czytałem to Lufthansa od września jak nie założysz pełnego kagańca to nie wpuści na pokład (więc tego typu przyłbica odpada). Oczywiście jeść i pić bez maski możesz bez problemu...

Lotnisko Zakintos

Kara za brak maseczki to 150€, dlatego przez cały czas pobytu na lotnisku miałem maseczkę. Po przywitaniu otrzymujemy sms, że wyrywkowo możemy być sprawdzani na COVID. Mając swój kod QR, udajemy się do miłej obsługi, patrzą na kod i przepuszczają, ale podobno jak są 4 i 7 na początku kodu to będzie się miało test na COVID i tak rzeczywiście było - bo z naszego lotu 2 osoby poszły robić test w wydzielonej strefie.

lot powrotny_1

Jest to wymaz i czaka się na niego 24h w tym czasie, normalnie (ale zachowując wszelkie normy bezpieczeństwa) korzystać z wczasów. Na szczęście po 24h do nas też nie dzwonili, więc wychodzi na to, że lot odbył się bez cyrku.

Gdyby wykryli u nich COVID rząd Grecki zapłaciłby za wszystko na czas kwarantanny. Nas pewnie z hoteli też by zgarnęli.

Autobus do hotelu

Jechaliśmy autobusem podstawionym przez Rainbow. W autobusach, minibusach, na statkach oraz zamkniętych pomieszczeniach itp. należy mieć maski, więc wszyscy mieli ale jak ktoś zdjął już nikt nie zwracał uwagi.

Hotel

W tym roku wzięliśmy hotel bez All inclusive - chcieliśmy my w końcu poczuć gościnności Greków i tak rzeczywiście jest! Oficjalnie do momentu zameldowania się należy mieć maseczkę, potem już nie. Generalnie nikt nie zwrócił nam już uwagi. Przylecieliśmy o 7, więc musieliśmy czekać ponad 5h na pokój - to była totalna porażka biura Rainbow... hotel był w ogóle zamknięty, wysadzili nas i radźcie sobie sami, na szczęście mocniejsze szarpnięcie bramą go otworzyło i koczowaliśmy do 13:00 na pokój (oficjalnie doba zaczyna się o 15), nasz hotel ze względu na taniość i brak All inclusive nie miał normalnej recepcji - więc generalnie, po telefonie do rezydenta trochę się wkurzyliśmy.

Skoro nie ma recepcji, nie ma kto nas opieprzyć, więc wbiliśmy się na leżaki oglądać wschód słońca i się trochę tam przespać. 

wrak_hotel_2

Grecy przy Tobie noszą maseczki, oni żyją wielopokoleniowo, więc naprawdę są wystraszeni tym wirusem.

Wycieczki

Będąc 3 lata temu na Zakintos, wybraliśmy się z Zante Magic Tours na wycieczkę MIX Północ - jako jedyni pozwalają "samodzielnie" podejść od tej ładniejszej strony na klif Zatoki Wraku i zrobić tak piękne zdjęcia! To właśnie między innymi przez tą wycieczkę 3 lata temu w tym roku, gdy po raz trzeci odwołali nam lot do Portugalii -  postanowiliśmy wziąć lasta i znowu tutaj przylecieć! 

wrak_hotel_1 

Przy okazji poznajcie Kasię, bez jej wsparcia ten blog nie mógłby powstać! Jestem jej wdzięczny za cierpliwość do mnie, jak też za to, że leży biedna sama na basenie a ja piszę ten artykuł dla Was.

Najważniejsze - podczas wycieczki tylko w winiarni zwrócono nam uwagę, że mamy maseczki założyć - tak to po prostu należy ją mieć przy sobie w przypadku kontroli.

COVID a Zakintos

Z tego co mówią nam przewodnicy, restauratorzy i obsługa hotelu - jest ok. 2/3 mniej turystów w porównaniu z zeszłymi sezonami... patrząc na puste restauracje można mieć wrażenie, że jest jeszcze mniej.

Jesteśmy w Laganas w tym roku, mieście imprez (co nas podkusiło aby tutaj nocować, nie wiem - nie imprezujemy w klubach) co z resztą nie jest możliwe bo ze względu na COVID większość zamyka się o 24:00 - nie wiem jak jest z klubami ale jest mega cicho w nocy, więc to chyba ich też dotyczy :(

lot powrotny_2

A potem idziemy plażą, mijamy część imprezową i wchodzimy do wody o temperaturze zupy, czystej pięknej... i idziemy tak wodą, mijamy ciągle gniazda żółwi na plaży i przypominamy sobie dlaczego jesteśmy właśnie w tym miejscu.

Grecy

Pod tym względem nic się nie zmieniło. W sumie wręcz przeciwnie mam wrażenie, że są wdzięczni każdemu turyście za to, ze ich odwiedza. Dla przykładu opowiem wam jak wygląda jedzenie w restauracjach.

W jednej z restauracji, dostajemy starter - dają nam jasno do zrozumienia, że to za darmo. A potem do rachunku przynoszą nam owoce ale jakie to były owoce - tak słodkich i bezpestkowych winogron nie jadłem jeszcze nigdy! Informacyjnie koszt obiadu za dwie osoby to ok. 16€ z półtoralitrową wodą.

A wczoraj to już było totalne szaleństwo. Wchodzimy do Achilles Restaurant Bar - ja ubieram koszulke, bo taki upał, że w niej chodzić się nie dało ale w restauracji jak jem wolę ją założyć. Wciągam ją na głowę, patrzę a mojej Kasi nie ma! Właściciel zabrał ją na kuchnie, pokazał co ma najświeższego, poczęstował prosto z blachy gorącym ziemniakiem z zapiekanki (pysznym). Potem zaprowadził nas do stolika. 

Zagadywał, pośmiał się z nami i zaproponował oczywiście starter za free. Bardzo ładnie mówił po angielsku, pogadaliśmy i opowiedzieliśmy, że czytaliśmy bardzo dużo dobrego o nim. Tak się ucieszył, że zaproponował nam wino, a że my nie pijemy to przyniósł nam fajną mieszankę soków. Pomijam fakt, że dostaliśmy półtoralitrową butelkę wody w cenie pół litra. Gdy w końcu udało się zjeść tą ogromną i pyszną porcję to przyniósł nam jeszcze po szklance soku.

lot powrotny_1

No i wszędzie w restauracjach są zwierzęta albo pieski albo takie słodkie kotki :D 

Tacy są własnie Grecy, to nie są mity - nawet w dobie tak ciężkiego dla nich (w sumie całego świata) kryzysu są serdeczni i się uśmiechają. Wiec jak zaczepiają Cię na ulicy, powiedz, że nie jesteś teraz głodny ale może potem wpadniesz - ich to naprawdę cieszy! 

A z drugiem strony są osoby jak Pan który podpisywał nam dokumenty wypożyczenia samochodu (przyjechał na skuterze pod hotel a samochód był tam dostarczony chwile wcześniej). Przybił żółwika, był oczywiście mega wygadany i uśmiechnięty ale cały czas w masce - na świeżym powietrzu w tym upale... 

lot powrotny_1

Swoją drogą, tak się zostawia kluczyki w Grecji jak kończy się wynajem samochodu ;)

Lot powrotny

Zajechaliśmy na lotnisko, oczywiście maski trzeba mieć - chyba, że się piję wodę... no więc piłem i leciałem do toalety. Zero weryfikacji przy wylocie, choćby temperatury - jak za dawnych czasów, tylko nalepki na siedzeniach, że nie wolno za blisko siedzieć - których nikt nie przestrzegał, przecież ludzie nie będą siedzieć na podłodze, zwłaszcza, że za chwilę wszyscy razem wsiadamy do samolotu i będziemy siedzieć jeszcze bliżej!

lot powrotny_1

Przez cały lot miałem na stoliku rogaliki i wodę. Więc jadłem i piłem, przez co nikt mi nie zwrócił uwagi abym założył maskę. Generalnie czuć było poluźnienie i dużo osób zachowywała się podobnie i jadła i piła... dzieci do 12 lat masek nie muszą mieć.

Aaa bym zapomniał - trzeba było wypełnić karteczkę, ze wszystkimi swoimi danymi osobowymi następnie przekazać obsłudze do siatki (takie zrywki ze sklepu) jak by ktoś miał wirusa, żeby mogli nas znaleźć i zamknąć... RODO srodo, że tak powiem ;) 

Jak przylecieliśmy, odebraliśmy bagaż i... przeszliśmy do wyjścia - zero jakiejkolwiek kontroli choćby temperatury. W sumie zero ludzi, jedynie Pani na wejściu sprawdzająca umowy i temperaturę - wyłączeni na wejściu! 

Podsumowanie

Ja wychodzę z założenia, że trzeba żyć dalej. Jeżeli będziemy dbać o swoją odporność a nie słuchać tego co próbują nam wmówić w TV to pożyjemy i to zdecydowanie dłużej niż nas straszą ale to zostawiam już Wam indywidualnie do oceny. Dla mnie ta podróż i odskocznia od tego wszystkiego była czymś cudownym i tego też Wam życzę. Jeżeli tylko macie taką możliwość, nie rezygnujcie z marzeń i wyjazdów! 

Chcesz wiedzieć więcej? Dołącz do naszej grupy na FB - będzie nam też miło jak polubisz nasz Fanpage!


Dziwi brak reklam? Przeczytaj dlaczego i wesprzyj projekt na  lub